TSH czy FT4 lub FT3

Bardzo często pacjenci mają wątpliwości czy ilość zleconych badań laboratoryjnych przez lekarza diagnozującego czynność tarczycy jest wystarczająca. Najczęściej wątpliwości dotyczą sytuacji, w których endokrynolog zleca „tylko” TSH. Na licznych forach, w których wypowiadają się chorzy, wymieniają się oni wątpliwościami czy samo TSH wystarczy.

U pacjentów bez danych klinicznych na zaburzenia czynności tarczycy prawidłowy wynik samego badania TSH potwierdza, że czynność tarczycy jest w normie. Należy jednak pamietać, że w niektórych sytuacjach wynik samego TSH nie jest miarodajny. Wśród przykładów można wymienić następujące sytuacje: ciąża, zaburzenia czynności tarczycy wtórne do patologii przysadki, wpływ leków na wynik TSH. Do leków obniżajacych stężenie TSH należą m.in. : somatostatyna, bromokryptyna, glikokortkoidy. Szczególnie istotna jest ta ostatnia grupa ponieważ glikokortykoidy przyjmuje m.in wiele osób chorujących na astmę.

U chorych z podejrzeniem zaburzeń czynności tarczycy wskazane jest wykonanie FT4 (często wskazane jest również wykonanie FT3, np w świeżo wykrytej nadczynności tarczycy). W trakcie prowadzonego leczenia również dobór badań jest różny. W pierwszej fazie leczenia nadczynności tarczycy nie ma potrzeby określania stężenia TSH ponieważ będzie ono nieoznaczalne. W tym okresie opieramy się na FT4, FT3. W kolejnych okresach leczenia nadczynności włączamy do badania także ocene stężenia TSH. Najczęstsztą przyczyną niedoczynności tarczycy jest choroba Hashimoto. Na początku leczenia oceniamy stężenie TSH i FT4 jednak w dalszej fazie leczenia, szczególnie kiedy uzyskaliśmy już wyrównanie niedoczynności tarczycy (dobraliśmy dawkę lewotyroksyny) nie ma potrzeby wykonywania FT4. Modyfikacje dawki lewotyroksyny prowadzimy w oparciu o wynik TSH. Odstępstwem od tej sytuacji jest m.in. ciąża.